Pojęcie pseudonauka narodziło się z wątpliwości naukowców. Wartość wróżenia pozostaje przez nich odrzucona jako nieweryfikowalna. Dlatego, w zdominowanym przez prowadzone badania naukowe XXI wieku, przewidywanie przyszłości zostało zepchnięte na margines. Co nie oznacza jednak, że stało się mniej atrakcyjne dla przeciętnego człowieka.
Według zdania krytyków wróżenie jest bardziej dziedziną sztuki, niż nauki. Istnieją na tym świecie pewne sprawy, które wymagają przyjęcia pewnych teorii, bez chęci ich sprawdzenia. Niejednokrotnie kierujemy się w naszym życiu wyższą siłą, której nie potrafimy zidentyfikować, intuicją i wiarą. Wiara jest rodzajem zapewnianej sobie przez ludzkość rozrywki, stanowi kontrast dla zorganizowanej, schematycznej, często szarej i przygnębiającej codzienności. Wróżenie ma stanowić formę taniej sensacji. Ma przyciągać szarego człowieka, napełnić go nadzieją, nadać sens jego życiu. Nauka budząca kontrowersje jest bardziej pociągająca dla przeciętnego człowieka, konsumenta masowego niż szereg sprawdzonych suchych faktów. Każdy chce doświadczyć choćby odrobiny magii. Współczesny człowiek znajduje się w potrzasku wątpliwości i pytań, które zadaje sam sobie.
Czuje potrzebę rozwiania męczących go wątpliwości. Współczesne pokolenie jest pokoleniem tchórzliwym, które boi się walczyć o swoje, dlatego cały czas szuka przesłanek świata zewnętrznego, zwłaszcza sił nadprzyrodzonych, które mogą upewnić o właściwości postępowania. Lubimy wierzyć, że coś nad nami czuwa, sprawuje nad nami opiekę.





